Thanksgiving

Dziękczynicie?

Ale wiecie, nie tak, że indyk, dynia i nażreć się do wypęku… Tylko czy dostrzegacie rzeczy, za które możecie być wdzięczni? Tak na co dzień…

Bo większość ludzi uważa, że w sumie, to nie ma za co. Dziękować. Czy tam być wdzięcznym. Przy czym nie, że komuś. Tak w ogóle. Potraficie każdego dnia odhaczyć jakiś PLUS na swojej liście? Jak w dzienniczku wdzięczności, w którym codziennie zapisuje się trzy do pięciu (w zależności od wzoru) rzeczy, za które jest się wdzięcznym.

Pamiętaj o tym –  JEŚLI MASZjedzenie w lodówce, ubrania na sobie,dach nad głową i miejsce do spaniaJESTEŚBOGATSZYNIŻ75%ŚWIATAJEŚLI OBUDZIŁAŚ/EŚ SIĘ DZISIAJBARDZIEJ ZDROWA/Y NIŻ CHORA/YMASZ WIĘCEJ SZCZĘŚCIANIŻ MILION LUDZI KTÓRZY NIE PRZEŻYJĄ TEGO TYGODNIA

A czy ja mówię, że to łatwe? No błagam… Mnie to mówicie??? Matce dwóch autystów? Żonie męża dość nieudolnie usiłującego od dwóch lat morderstwa doskonałego? Córce… nie, tym razem sobie daruję, bo za cholerę mi wieczorem żaden PLUS nie zaświeci…

Ale coś w tym jest, że jak człowiek zacznie szukać PLUSów, to mu się przestraja optyka. I zamiast atawistycznie skupiać się na zagrożeniach i dramatach, zaczyna dostrzegać dobro, które mu się w życiu przytrafia, i które często mija nie zauważywszy. Choćby to miało być słońce, albo soczyste jabłko.

© 2021, Rutyna Chaosu. All rights reserved.