Mistrz cytatów.

Jakub często porozumiewa się za pomocą cytatów. Głównie z filmów i reklam. Ale idealnie dopasowuje je do sytuacji.

Zresztą tematami filmowymi i postaciami z filmów leci nieustannie. Może byłoby to do wytrzymania, gdyby nie fakt, że od lat porusza się głównie w tematyce animacji dla dzieci, co – biorąc pod uwagę, że ma dwadzieścia cztery lata i te wątki tłucze niemiłosiernie od dobrych kilkunastu – doprowadza nas do obłędu.

Mamy powyżej uszu Noddiego, Rowlfa, podartych spodni Listonosza Pata, pytań o to, czy pani Goggins pracuje na poczcie, jak ma na imię peruwiański wujek Paddingtona albo czy Bumpy Dog prowadzony jest na smyczy przez Misię Tessi. Może to kogoś rozśmiesza, ale u mnie powoduje odruch wymiotny, BlueBoya doprowadza do szału, a co o tym sądzi Piter nie wiem, bo jego generalnie mało co interesuje ze spraw domowych.

No i jedziemy sobie samochodem, jest jesień, słońce piękne świeci a liście lśnią srebrzyście (no dobra, raczej w złocie i czerwieni…), kiedy Kuba wyjeżdża ze swoim „Pies Rowlf R-O-W-L-F je kaszkę? Tak czy nie? Kto je jedzenie dla ludzi? QUIZ ROWLF: a) Rowlf to prawdziwy pies b) Rowlf to pies zabawka c) Rowlf to szczeniak?”. Mimo całej mojej miłości do niego, mam ochotę go po prostu zabić i pogrzebać razem z tym Rowlfem i resztą jego bajkowego świata.

Jo: Kuba, na litość boską, zmień temat!!! Możemy raz w życiu porozmawiać o czymś innym???
Kuba: Pokemon Pikaczu!

Wybuchamy wszyscy histerycznym śmiechem.

Kuba: „Naprawdę nie wiem, co was tak bawi.”

Kurtyna wzięła wolne, bo lekarz zabronił jej się denerwować.

© 2021, Rutyna Chaosu. All rights reserved.