ćwiczenia

czyli zaskakujący ciąg dalszy pianina

Ćwiczymy. Żeby nie było. Codziennie. Ja już nawet trafiam w niektóre klawisze. Kuba przerobił Odę do radości we wszystkich wersjach możliwych na naszym pianinku. Niestety najbardziej przypadła mu do gustu ta organowa…

Kolejnego dnia ćwiczeń BB przyszedł na górę, popatrzył, powiedział, że też chce spróbować.

„Gdzie jest C?” – zapytał mój młodszy syn, który dotychczas pianina nigdy nie dotykał. Pokazałam. Usiadł i zagrał Odę. Obiema rękami.

© 2021, Rutyna Chaosu. All rights reserved.